Geoblog.pl    przedsiebie    Podróże    Indie, Bangladesz 2010    Dłuższy pobyt
Zwiń mapę
2010
06
lis

Dłuższy pobyt

 
Indie
Indie, Kolkata
POPRZEDNIPOWRÓT DO LISTYNASTĘPNY
Przejechano 12500 km
 
Jednak zapowiada się dłuższy pobyt w Kalkucie. Dziś ambasada Bangladeszu była zamknięta, a jutro niedziela, więc o wizę możemy wystąpić dopiero w poniedziałek. Lokalni mówili nam, że w sobotę zawsze pracują, ale połączyli wolne z Diwali. Szkoda czasu, ale na pochyłe drzewo i Salomon nie naleje, więc zakotwiczyliśmy na dobre w Kalkucie.
Kalkuta to najczystsze miasto, jakie widzieliśmy w Indiach (najczystsze na tutejsze warunki oczywiście). Pojawiły się lokalne przysmaki na ulicach, nie spotykane do tej pory w Indiach. Widać duże wpływy muzułmańskie.
Z powodu posiadania dużej ilości wolnego czasu, poszliśmy do India Museum (150r za osobę). Jest to najstarsze muzeum w Indiach, a dla nas najbardziej zakurzone z dotychczas odwiedzonych. Eksponatów jest dużo, niektóre nawet ciekawe, ale alergikom odradzamy wizytę tutaj - kurz może zabić. Wystrój muzeum przenosi do XIX wieku, i wygląda na to, jakby eksponaty nie były ruszane od czasu wystawienia, chyba od jakichś 100lat. Widać tylko kolejne kuleczki naftaliny, w kolejnych dziwnych miejscach (przy mumii z Egiptu, przy starodrukach…). Największa popularnością wśród lokalnych odwiedzających, cieszyły się słoiczki z formaliną, a w nich płody i mutanty, również ludzkie! Byliśmy zaszokowani. Szybko uporaliśmy się ze zwiedzaniem. Mamy nadzieję, że w nocy nie przyśni nam się jakiś mamut lub słoiczek.
Jest gorąco jak cholera, ciągle ponad 30 stopni. W południe uciekamy, gdzie tylko możemy, aby nie wystawiać się na słońce. Pot nas zalewa całą dobę, Trudno spać w nocy, korzystamy z buczącego wiatraka, a nad ranem udaje nam się otworzyć okno. Na szczęście z kratami, więc małpy nam nie straszne:-)
Znaleźliśmy wczoraj super tanią knajpę, z przepysznym jedzeniem. Ceny powalają nas na kolana. Jest to jedyne pocieszenie w „kiblowaniu” w Kalkucie. Jest to chyba najtańsza dobra knajpa, w jakiej jedliśmy. Za śniadanie za nas (dwie parathy z nadzieniem, razem z napojami) zapłaciliśmy 40r. Za obiad mięsny, na pełnym wypasie, z napojami, zapłaciliśmy 200r tj. jakieś 5$. Obiady z mięsem są o wiele droższe niż dania wegetariańskie. Ceny czasami zadziwiają, bo np. papier toaletowy kosztuje 30-45r! Dziś za godzinę Internetu płaciliśmy 10r, ale i tu dosięga nas ręka biurokracji. Spisali wszystko z paszportów, chcieli jeszcze na dodatek adres zameldowania… po co, na co i dlaczego?
Dziś dalszy dzień świętowania Diwali. Trochę mniej fajerwerków słychać, ale ludzie nadal zapalają lampki i składają ofiary posągom bożków. Poszwędaliśmy się po uliczkach, trafiliśmy na rynek i znowu przyczepili się kolejni „przyjaciele”. Grzeczne dziękowanie za chęć pomocy - ale to nie pomaga. Namole takie, że aż budzą w nas agresję. Łażą jak cienie, krok za krokiem, i mogą tak godzinami. A nas cholera bierze. Odchodzi chęć na zakupy. Adrian słusznie powiedział, że gdyby tych wszystkich „friendów” przyjął na Naszej Klasie, to by zajął pierwsze miejsce w rankingu na największą liczbę znajomych.
Adrian cały czas, regularnie spisuje wydatki i prowadzi księgowość. Tyle dobrego, bo ma zajęcie, jak ja piszę pamiętnik. Są różne kategorie odnośnie wydanych pieniędzy, np. inne - żebracy… Mistrz świata i okolic! Regularnie otrzymuję raport o stanie wydania i posiadania.
Do Indii przyleciał niejaki Obama, chciał z nami wypić kawę w Bombaju, ale powiedzieliśmy, że nie mamy czasu…
 
POPRZEDNI
POWRÓT DO LISTY
NASTĘPNY
 
wiza do Indii
Wybierasz się tam? Będzie ci potrzebna wiza do Indii. W Geoblogu możesz ją zamówić z dostawą do domu! Zobacz cenę wizy do Indii, oferujemy najniższe stawki pośrednictwa w uzyskaniu wiz.
Komentarze (3)
DODAJ KOMENTARZ
geminus
geminus - 2010-11-07 15:40
Faktycznie ten Obama jakis namolny jest. Ze mna tez kilka razy chcial sie napic kawy ale go pogonilem. Fajna relacja. Pozdrawiam.
 
przedsiebie
przedsiebie - 2010-11-08 09:16
dziekujemy, widzialam, ze Ty tez w tym roku Azje odwiedziles:)
 
geminus
geminus - 2010-11-08 12:46
W lutym wybieram sie do Indii wiec temat jest mi bardzo bliski. Bede wdzieczny za kazde przydatne info. Pozdrawiam serdecznie i trzymam kciuki.
 
 
przedsiebie

Ania i Adrian
zwiedzili 35% świata (70 państw)
Zasoby: 550 wpisów550 1186 komentarzy1186 3616 zdjęć3616 14 plików multimedialnych14
 
Nasze podróżewięcej
31.10.2017 - 15.12.2017
 
 
02.04.2017 - 09.04.2017