Geoblog.pl    przedsiebie    Podróże    RPA, Botswana, Zimbabwe, Mozambik 2016    Polna droga
Zwiń mapę
2016
07
gru

Polna droga

 
Botswana
Botswana, Kalahari South NP
POPRZEDNIPOWRÓT DO LISTYNASTĘPNY
Przejechano 9776 km
 
Rano obudziły nas małpy, co za małpy... Na szczęście nie mogły dostać się na camping bo był wysoki płot z drutem kolczastym. Wczoraj nic nie wskazywało, że mieszkają w okolicy. Dobrze, że nic nam nie ukradły.
Ruszyliśmy w stronę pustyni- South Kalahari Park. W zeszłym roku nie udało nam się zobaczyć pustyni od strony RPA, więc mamy okazję zobaczyć jej ogrom. Powoli uczymy się rzeczywistości... Jak zwykle to co na mapie niekoniecznie jest w realu, a to co jest w realu niekoniecznie znajdujemy na mapie... Drogi często są słabo oznaczone, brakuje znaków drogowych. Ludzi pytamy się w ostateczności, bo niestety często nie mają pojęcia o miejscach do których jedziemy i zmyślają udając że wiedzą. My natomiast wiemy już, że trzeba pytać po kilka razy... Dojechalismy do Khokhotsa, bo stamtąd miały być dwie drogi do parku, okazało się ze owszem jest, ale jedna i to w dodatku polna droga... Nie utwardzona jak w Namibii, ale polna taka jak w Polsce. Przez 160 km przez kompletne pustkowia nie było ani jednego znaku, który by nas poinformował że jedziemy w dobrym kierunku... Litości. Wszystko ok jak ma się czas i można popełnić jakiś błąd, ale jak nie ma się czasu, bo zbliża się zachód słońca to wszystko może się bardzo skomplikować. Na szczęście siła dedukcji i mapa pomogły w dojechaniu do parku. Droga polna, momentami z głębokim piaskiem, wymagająca, dała nam w kość.
Grubo po 17 dojechaliśmy na miejsce. Camping zarządzany przez Park Narodowy był skromny, w środku buszu bez udogodnień, bez wody i prądu. Wjazd do parku jest możliwy po uzyskaniu pozwolenia w biurze.
Najśmieszniejsze jest to, że biuro jest ogrodzone, a campingi już nie... Mamy nadzieję że lwa na kampie nie spotkamy, choć niby żyją w Kalahari. Po zmroku budzi się do życia druga zmiana istot zamieszkujących busz... Momentami jest tak głośno, że nie wiemy czego słuchać. Wszystkie śmieci zamykamy w aucie, aby nie zachęcać do odwiedzin zwierząt. Do późna w nocy siedzimy przy ognisku i patrzymy w niebo... Człowiek potrafi stworzyć piękne rzeczy ale świat bez ludzi też potrafi być piękny. Jesteśmy znowu gdzieś na końcu świata, sami na campingu, tylko z przyrodą wokół nas...
 
POPRZEDNI
POWRÓT DO LISTY
NASTĘPNY
 
Komentarze (2)
DODAJ KOMENTARZ
Fasolka
Fasolka - 2016-12-09 10:38
Koncowka przepieknie napisana Anus :*
zawsze mowilam ze nie ma jak poczciwa stara mapa,a nie jak teraz poslugiwanie sie nawigacja :)
a jakie zwierzeta najbardziej byly glosne po zmroku...sciskam
 
przedsiebie
przedsiebie - 2016-12-10 12:40
Fasolka, dziękuję bardzo. Najglosniejsze były jakieś niezidentyfikowane osobniki.czasami lepiej za dużo nie widzieć ;-)
 
 
przedsiebie

Ania i Adrian
zwiedzili 33% świata (66 państw)
Zasoby: 505 wpisów505 1103 komentarze1103 3281 zdjęć3281 13 plików multimedialnych13
 
Nasze podróżewięcej
02.04.2017 - 09.04.2017
 
 
 
30.11.2015 - 14.01.2016