Geoblog.pl    przedsiebie    Podróże    RPA, Botswana, Zimbabwe, Mozambik 2016    Kolejna granica
Zwiń mapę
2016
16
gru

Kolejna granica

 
Zimbabwe
Zimbabwe, Victoria Falls
POPRZEDNIPOWRÓT DO LISTYNASTĘPNY
Przejechano 10988 km
 

Noc przyniosła ulewny deszcz, na szczęście burza tym razem nas ominęła. Rano spakowaliśmy się , Adrian przymocowal naszą nowa tablicę i ruszyliśmy przed siebie. Zastanawialiśmy się, czy nie zostać tu o jedną noc więcej, ale zdecydowaliśmy jednak że jedziemy. My chyba mamy problem aby usiedzieć na jednym miejscu trochę dłużej, to chyba jest jednak jakaś jednostka chorobowa. Po drodze zajechalismy do przydrożnej myjni, aby umyć auto. Po naszych ostatnich rajdach przez bezdroża samochód był bardzo brudny, no i nie chcemy dawać powodu do przyczepienia się policji.
Dojechalismy na granicę z Zimbabwe i rozpoczęliśmy procedurę biurokratyczną na naprawdę wysokim poziomie. Na szczęście dokumenty wypełniał urzędnik. W rezultacie zaplacilismy 105$ za cztery różne opłaty drogowe plus wiza dwukrotnego użycia 45$ za osobę. Afryka jest droga, im mniej rozwinięty kraj tym drożej. Dostaliśmy kilka papierów, zapewne co jeden to ważniejszy. Wszystko trwało około godziny, urzędnicy byli mili i na szczęście robili swoją robotę. Ruszyliśmy z granicy, kilometr za nią mieliśmy pierwszą kontrolę policyjną. Słyszeliśmy od poznanych kilka dni temu ludzi, że policja jest tutaj bardzo skorumpowana i zawsze znajdą pretekst, aby wlepić mandat, nawet za brudny samochód czy zbyt brudne, obowiązkowe tu odblaski. Nasza pierwsza kontrola, oraz następna (po 50 km) obeszły się bez mandatu. Po dobrej godzinie drogi przez park dojechaliśmy do miasteczka Victoria Falls. Widać, że miasteczko żyje z turystyki i turystów. Są tu dwa całkiem duże markety, dużo hoteli, mało campingów. Niestety, ludzie są bardzo natarczywi, grzeczni, ale bardzo nagabuja aby coś kupić, proszą o pieniądze, o ubrania nawet. To jest bardzo smutne oblicze Afryki, takie jakie już poznaliśmy podczas wcześniejszych podróży. Jest nam bardzo przykro że mają takie ciężkie życie, ale wszystkim nie można pomóc. Pochodzilismy po miasteczku, tak naprawdę to jedna główna ulica ze sklepami i agencjami turystycznymi. Ostatnie dni spedziliśmy na szlakach mało uczęszczanych przez ludzi i jakoś nas to wszystko męczy.
Na campingu pranie, codziennie obowiązki i zleciał nam dzień. Pod wieczór znowu wielka burza zagoniła nas do namiotu. Na szczęście nie waliło aż tak blisko nas. Acha, dość pozytywnie zaskoczyła nas cena noclegu, po małym targowaniu - 10$/os. Jak na takie top miejsce to jest ok.
Jeszcze kilka słów o Botswanie którą pożegnalismy. Przyroda jest tam piękna, warta zobaczenia, ludzie są mili, ale procedury odnośnie noclegów w parkach to jakaś pomyłka. Naprawdę trudno jest zaplanować co do jednego dnia podróż przez Afrykę, różne są sytuacje które wpływają na to jak podróżujemy, tym bardziej, że wcześniej planujemy palcem po mapie... Główne drogi są w dobrej kondycji, drogi w parku bardzo wyboiste i wymagające, opóźniają tempo jazdy. Jedzenie jest trochę droższe niż w RPA, produkty głównie z importu, paliwo dość tanie- 7,3 puli za litr ON czyli jakieś niecałe 3zł.
Info dnia:
Nocleg Victoria Falls Rest Camp - 20$ za nas
Wiza dwukrotnego użycia 45$ za osobę
Opłaty drogowe ( w tym ubezpieczenie) na granicy 105$
 
POPRZEDNI
POWRÓT DO LISTY
NASTĘPNY
 
Komentarze (2)
DODAJ KOMENTARZ
zielonagora
zielonagora - 2016-12-16 19:17
Super afrykanska przygoda. Pozdrawiamy
 
przedsiebie
przedsiebie - 2016-12-22 07:15
Zielonagora trochę Waszymi śladami; -)
 
 
przedsiebie

Ania i Adrian
zwiedzili 32% świata (64 państwa)
Zasoby: 494 wpisy494 1089 komentarzy1089 3217 zdjęć3217 13 plików multimedialnych13
 
Nasze podróżewięcej
 
30.11.2015 - 14.01.2016
 
 
16.10.2014 - 01.12.2014