Geoblog.pl    przedsiebie    Podróże    Mołdawia, Naddniestrze, Ukraina 2017    Mickiewiczowski Akerman
Zwiń mapę
2017
07
kwi

Mickiewiczowski Akerman

 
Ukraina
Ukraina, Białogród nad Dniestrem
POPRZEDNIPOWRÓT DO LISTYNASTĘPNY
Przejechano 405 km
 
Dziś postawiliśmy pojechać na wycieczkę za miasto. W drodze na dworzec nakarmilismy wszystkie znajome i nieznajome kotki, zaszliśmy na rynek, a potem złapaliśmy busa do Zatoki. Jest to urocza miejscowość leżąca na mierzei przypominającej nieco nasza Wiślaną (unikalne położenie, warto rzucić okiem na mapę). Wszystko byłoby super, gdyby nie fakt że popsuła się pogoda. Niestety od rana leje i wieje. Jechaliśmy marszrutką prawie 2 godziny. Nocleg mieliśmy na samej plaży, przy moście. Jak się okazało, jest on ochraniany i można na niego wchodzić tylko od strony drogi. Prawdopodobnie można nawet oberwać kulkę jak idzie się nie tam gdzie należy.... W końcu całkiem niedaleko toczy się wojna.
Kwatera okazała się zaskakująco ładna i jak już wcześniej wspomniałam, na samej plaży, oczywiście z widokiem na morze. Gospodarze byli bardzo mili​ i pomocni. Tylko ta pogoda.... Jako ze z cukru nie jesteśmy, zebraliśmy się i pojechaliśmy na wycieczkę do Białogrodu nad Dniestrem. Droga prowadziła przez pola, co jakiś czas mijaliśmy wioski. Wszystkie dachy mają nadal kryte eternitem (o którym u nas mówi się że jest rakotwórczy). Wszędzie błoto, małe domki, jacyś smutni ludzie. Jak nie ma pogody, to chyba wszyscy łapią doła. W Białogrodzie jak na końcu świata, niby miasteczko, ale to bardziej wioska... Na ulicach biegają całe stada dużych i głodnych psów. Mnie to cholernie dołuje... Kupujemy im jedzenie, ale w tej sytuacji to jakaś syzyfowa praca. Wyć mi się chce z bezsilności. Prawda jest taka, że jeśli w mieście człowiek nie da jeść psu, to co on może zjeść? Mniejszego psa? Kota?... Życie tych zwierząt to codzienna, ciężka walka o przetrwanie...
Chcieliśmy coś zjeść sami, ale nie znaleźliśmy ani jednej czynnej restauracji, panie nie sprzedawały też nic na ulicy. Wylądowaliśmy w końcu w kawiarni i z musu na obiad zjedliśmy tort czekoladowy :). Posileni poszliśmy zobaczyć twierdzę, która tak naprawdę była celem naszej dzisiejszej wycieczki. Bardzo dobrze zachowane są mury, widać że są jakieś atrakcje dla turystów, ale dzisiejsza pogoda nie zachęca do niczego. W ulewnym deszczu wróciliśmy do centrum i złapaliśmy marszrutke do Zatoki.
Acha, Białogród to jest ten słynny Akerman o którym pisał Mickiewicz... Znaczy się o stepach akermańskich...:-)
 
POPRZEDNI
POWRÓT DO LISTY
NASTĘPNY
 
Zdjęcia (5)
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
Komentarze (1)
DODAJ KOMENTARZ
Mirka66
Mirka66 - 2017-04-09 08:33
Fajne miejsce.Tez tam byliśmy i mieliśmy rewelacyjną pogodę.
 
 
przedsiebie

Ania i Adrian
zwiedzili 38.5% świata (77 państw)
Zasoby: 620 wpisów620 1290 komentarzy1290 4344 zdjęcia4344 14 plików multimedialnych14
 
Nasze podróżewięcej
02.11.2019 - 29.11.2019
 
 
11.12.2018 - 30.01.2019
 
 
31.10.2017 - 15.12.2017