Geoblog.pl    przedsiebie    Podróże    Chile, Argentyna, Urugwaj 2017    Kotwica
Zwiń mapę
2017
04
gru

Kotwica

 
Argentyna
Argentyna, Concordia
POPRZEDNIPOWRÓT DO LISTYNASTĘPNY
Przejechano 21704 km
 
Dziś cały dzień w drodze, zmienialismy autobusy jak rękawiczki, a i tak na koniec zostaliśmy z kotwicą w ręce, ale po kolei. Mieliśmy plan aby nie wracać do Buenos tylko przejechać przez część Urugwaju i wyjechać bardziej na północy Argentyny i tam łapać autobus do Iguazu. Tak więc z Punta del Este dojechaliśmy do Montevideo, potem kolejny autobus do Paysando, tam przesiadka do Colon. Tu przekroczyliśmy bez problemu granicę, którą jest rzeka. Formalności zostały załatwione w autobusie, pan pozbierał dokumenty a po chwili je oddał, już z pieczatkami. W Colon mieliśmy złapać autobus do Iguazu. Niestety nie było już miejsc i pan w kasie poradził nam abyśmy pojechali do Concordi. A więc kolejny autobus i meldujemy się w Concordi. Intuicyjnie kotwica... Nie ma już wolnych miejsc w autobusach do Iguazu, trochę nas to zaskoczyło. Wcześniej sprawdzaliśmy przez internet i pokazało nam się kilka możliwości wieczorem i w nocy. Obskoczylismy wszystkie okienka i nic nie udało nam się załatwić, no może tyle, że kupiliśmy bilet na jutro wieczór. A więc mamy spędzić tu całą dobę. W przewodniku nie było ani słowa o tej miejscowości, więc ratowaliśmy się internetem i aplikacjami w telefonie. Znaleźliśmy kamping gdzieś nad rzeką. Wzięliśmy taksówkę i pojechaliśmy szukać noclegu, a zrobiła się już 21 godzina. Dziś to jesteśmy Mistrzami Przesiadek z Kotwicą! Kamping typu miejskiego z kontrolowanym bałaganem w tle... Ktoś był na miejscu, pokazał nam gdzie można się rozbić, umyć, włączył nam światło i skasował kasę, tylko 100 za osobę. Na kampingu byliśmy tylko my, koty i pies... Czyli to co lubimy najbardziej. Mieliśmy namiot z widokiem na rzekę, która jest jednocześnie granicą z Urugwajem.
I znowu wolni... Kolacja pod gwiazdami, dużo tlenu w nocy, bez twardego dachu nad głową. Trochę zaskoczyła nas ta kotwica dziś, ale tak to jest w podróży, nie da się wszystkiego zaplanować pod linijkę.
Pożegnaliśmy Urugwaj który zrobił na nas bardzo dobre wrażenie: cicho, spokojnie, bardzo dobre autobusy z WI-FI, czyste toalety, czyste ulice, nawet woda dla psów na ulicy! Niestety, było drożej niż w Argentynie.
 
POPRZEDNI
POWRÓT DO LISTY
NASTĘPNY
 
Komentarze (5)
DODAJ KOMENTARZ
zielonagora
zielonagora - 2017-12-05 19:12
A my jutro lecimy do Buenos...:) pozdrowienia
 
przedsiebie
przedsiebie - 2017-12-05 19:53
Zielonagora to się miniemy, o włos ;-) pozdrawiamy!!!
 
zielonagora
zielonagora - 2017-12-06 00:04
Szkoda że się nie uda... może innym razem:)
 
mamaMa
mamaMa - 2017-12-08 20:53
Gratulacje dla Mistrzow!
Jakze ja czuje (i pozytywnie zazdroszcze) te wolnosc z gwiazdami i tlenem dopelniona dobrym zwierzeciem w liczbie dwoch:-)
 
przedsiebie
przedsiebie - 2017-12-08 23:21
Zielonagora, mamaMa dziękujemy i pozdrawiamy!
 
 
przedsiebie

Ania i Adrian
zwiedzili 39% świata (78 państw)
Zasoby: 633 wpisy633 1291 komentarzy1291 4444 zdjęcia4444 14 plików multimedialnych14
 
Nasze podróżewięcej
02.11.2019 - 14.12.2019
 
 
11.12.2018 - 30.01.2019
 
 
31.10.2017 - 15.12.2017